czwartek, 22 czerwca 2017

co chcesz robić po maturze

W porannym autobusie rozmawiały dziewczynki jadące do szkoły.
- Jak skończymy gimnazjum to idziesz do technikum czy do liceum?
- Chyba do liceum - odparła zapytana. Ale to dopiero za rok, to jeszcze nie wiem jak będzie.
- Ja chcę iść do liceum a potem na prawo - rozgadała się  ta pierwsza. Nawet prosiłam rodziców, żeby na urodziny i gwiazdkę kupowali mi kodeksy, czytam sobie wieczorami. Wysiadły i nie dowiedziałam się, który kodeks już przerobiła.

Może zmyślała a może nie. W szkole dla biednych bogatych dzieci uczniowie w ich wieku przeważnie już wiedzieli, gdzie będą studiować. Mieli swoje programy, projekty, widziałam dużo materiałów z uczelni brytyjskich i amerykańskich.
Co robisz po maturze? - Cambridge.
Tak zwyczajnie. Jak  UJ czy AGH.
Są ludzie, którzy od dziecka wiedzą, co chcą robić w życiu. To od razu widać. Spotkałam nie tak dawno młodą lekarkę. Wygląda jak dziewczyna z liceum. Roześmiane oczy. Taki chudy dzieciak po prostu.
I wiecie co? Taka profesjonalistka, że po pięciu minutach mnie miała. Należę do trudnych pacjentów, bagatelizuję dolegliwości. Ostatnio leczyłam się na kamienie w pęcherzyku, skutecznie i radykalnie, równo dwa lata temu.
I teraz dziewczyna w prostych słowach przekonała mnie, że nie ma ludzi nieśmiertelnych.  Jest za to pełno pacjentów z zawałami, z wylewami, z chorobami wyhodowanymi na własne życzenie.

Musiałam więc zapytać - a od kiedy pani wiedziała, że będzie lekarzem? - Odkąd bandażowałam misiom brzuszki!